W ostatnim czasie coraz więcej osób pyta mnie o ayahuaskę – peruwiański napój ceremonialny, o którym można usłyszeć w mediach, podcastach i rozmowach o rozwoju osobistym. Jedni mówią o „głębokim doświadczeniu duchowym”, inni o „naturalnej terapii”, a jeszcze inni podchodzą do tematu z dużą ostrożnością.
Warto więc uporządkować fakty i spojrzeć na ayahuaskę spokojnie, bez sensacji, ale też bez idealizowania.
Czym jest ayahuasca?
Ayahuasca to tradycyjny napój rytualny pochodzący z Amazonii, szczególnie z terenów Peru, Brazylii i Kolumbii. Od setek lat był używany przez rdzennych mieszkańców w kontekście:
- ceremonii duchowych,
- pracy z emocjami,
- rytuałów przejścia,
- praktyk szamańskich.
Nie jest to „herbatka ziołowa” ani suplement diety, lecz silnie działająca substancja psychoaktywna, przygotowywana z połączenia konkretnych roślin amazońskich.
Dlaczego ayahuasca wzbudza dziś tak duże zainteresowanie?
Zainteresowanie ayahuaską rośnie, ponieważ:
- coraz więcej osób szuka głębokich doświadczeń zamiast powierzchownych rozwiązań,
- rośnie frustracja wobec szybkiego tempa życia, stresu i przeciążenia psychicznego,
- media często przedstawiają ayahuaskę jako „narzędzie transformacji”.
Dodatkowo temat ten pojawia się w kontekście:
- pracy z traumą,
- depresji i lęków,
- duchowości poza religią.
👉 To wszystko sprawia, że ayahuasca zaczyna być postrzegana jako coś „naturalnego i uzdrawiającego”, co nie zawsze idzie w parze z pełną świadomością ryzyk.
Co mówi nauka? (krótko i uczciwie)
Badania naukowe nad ayahuaską są prowadzone, ale:
- są ograniczone i wciąż niejednoznaczne,
- dotyczą głównie obserwacji, a nie długofalowych skutków,
- wskazują zarówno na potencjalne efekty psychologiczne, jak i realne zagrożenia.
Z punktu widzenia medycyny i psychologii ayahuasca:
- silnie oddziałuje na układ nerwowy,
- zmienia percepcję, emocje i świadomość,
- może wywołać intensywne reakcje psychiczne.
👉 To nie jest łagodna metoda samoregulacji organizmu, jak zioła czy adaptogeny.
Najczęstsze pytania, które słyszę
„Czy ayahuasca leczy?”
Nie ma naukowych podstaw, by mówić o „leczeniu”. Nie jest to terapia w rozumieniu medycznym ani psychologicznym.
„Czy to jest bezpieczne?”
Dla niektórych osób może być szczególnie ryzykowne, m.in. przy:
- zaburzeniach psychicznych,
- przyjmowaniu leków (np. antydepresantów),
- problemach z sercem,
- niestabilnym stanie emocjonalnym.
„Czy to jest naturalne, więc bezpieczne?”
To jeden z największych mitów.
👉 Naturalne ≠ bezpieczne. Wiele naturalnych substancji ma bardzo silne działanie.
Perspektywa naturoterapeuty: granica, której nie wolno ignorować
W naturoterapii kluczowe jest wspieranie organizmu, a nie jego przeciążanie.
Ayahuasca:
- nie działa subtelnie,
- nie wspiera stopniowej regulacji,
- nie jest narzędziem do „codziennej równowagi”.
To ekstremalne doświadczenie psychiczne, które:
- może coś uruchomić,
- ale niekoniecznie pomoże to zintegrować.
Bez odpowiedniego wsparcia po takim doświadczeniu wiele osób zostaje z emocjami, których nie potrafi unieść.
Dlaczego coraz więcej specjalistów apeluje o ostrożność?
Bo obserwuje się osoby, które po takich doświadczeniach:
- czują dezorientację,
- mają nasilenie lęków,
- tracą poczucie stabilności,
- szukają „kolejnej ceremonii”, zamiast realnej pracy nad sobą.
Z perspektywy zdrowia psychicznego integracja i bezpieczeństwo są ważniejsze niż intensywność przeżycia.
Alternatywa: głęboka praca bez ryzyka
Jeśli ktoś szuka:
- kontaktu ze sobą,
- regulacji emocji,
- redukcji stresu,
- poprawy jakości snu i koncentracji,
to istnieją znacznie bezpieczniejsze, stopniowe i sprawdzone drogi, takie jak:
- praca z układem nerwowym,
- adaptogeny i fitoterapia,
- techniki oddechowe,
- świadoma praca z ciałem,
- holistyczne podejście do stylu życia.
Bez „szoku dla systemu”.
Podsumowanie: wiedza zamiast mody
Zainteresowanie ayahuaską pokazuje, że ludzie szukają sensu, spokoju i głębi – i to jest zrozumiałe.
Ale odpowiedzialne podejście do zdrowia wymaga:
- wiedzy,
- ostrożności,
- rozróżniania między tradycją, modą a realnym wsparciem organizmu.
Ayahuasca nie jest „złem”, ale z pewnością nie jest też uniwersalnym rozwiązaniem.
Jeśli masz pytania o bezpieczne, naturalne sposoby pracy z równowagą psychiczną i emocjonalną, warto zacząć od metod, które wspierają organizm, a nie go destabilizują.


